ZUS tnie koszty. Zaoszczędził już 150 milionów. Marnotrawstwo pieniędzy nie miało końca

ZUS tnie koszty. Zaoszczędził już 150 milionów. Marnotrawstwo pieniędzy nie miało końca

Po latach nieracjonalnie wydawanych pieniędzy ZUS bije się w pierś i zaczyna oszczędzać. Okazuje się, że największe pole do popisu ma przy wydatkach na usługi informatyczne.

Nie brakuje osób w naszym społeczeństwie, które wprost mówią, że nasz rodzimy Zakład Ubezpieczeń Społecznych to największy pożeracz pieniędzy wszechczasów. Nic dziwnego, w końcu od lat znamy przypadki budowania nowych, pięknych budynków dla urzędników, które w wielu miastach wyróżniają się spośród otaczających go szarych blokowisk i rozsypujących się kamienic. Ale nie to, w jak komfortowych warunkach pracują urzędnicy jest najważniejsze. Nowa prezes Gertruda Uścińska w rozmowie z mediami przyznała, że ZUS… marnotrawi pieniądze. Zadeklarowała, że chce wprowadzić znaczne oszczędności i będzie to jeden z głównych celów jej kadencji. Wygląda na to, że zaczęła realizować swój plan. Prace nad cięciem kosztów rozpoczęto w lipcu 2017 roku. I nie był to czas stracony, bo jak informuje ZUS, jak do tej pory udało się zaoszczędzić 150 milionów złotych rocznie, a szykują się kolejne cięcia.

IT pod ostrzałem

Po analizie okazało się, że największe pole do cięcia kosztów dają usługi informatyczne. Te, z których do tej pory korzystał urząd były oderwane od rzeczywistości. Specjaliści, którzy pracują nad działem IT wskazali szereg niepotrzebnych usług, za które płaci ZUS, nawet takie, z których nie korzysta. Jak to możliwe? W dokumentacji znaleziono wiele niekorzystnie podpisanych umów z dostawcami informatycznymi. Przykładem jest zobowiązanie do płacenia ryczałtu za pewne usługi, których urząd nawet nie użytkował. Co więcej, umowy z dostawcami zawierały nierynkowe, zawyżone ceny. Specjaliści starali się zniwelować wydatki w tych obszarach, zamieniając niektóre wytwory technologii na inne i szukając nowych rozwiązań. Zmienione zostały między innymi modele i zapisy przetargów. Za wiele nowinek informatycznych ZUS po prostu przepłacał, a to samo można było zrobić taniej. W ten sposób odkryto oszczędności we wszystkich obszarach IT.

 

600 milionów

 

W perspektywie czterech lat gospodarność będzie na jeszcze lepszym poziomie. ZUS bowiem rozpisując przetarg, w wielu przypadkach wybiera dostawcę na całe cztery lata. W ostatnim czasie zmienił firmę, która zajmie się infrastrukturą centralnej bazy KSI, co jest największym kosztem informatycznym. Utrzymanie całego KSI sięgały prawie 150 milionów złotych rocznie. Teraz udało się te koszty obniżyć o ponad połowę! Same roczne oszczędności w tym zakresie wyniosły 88 milionów. Kolejnym kuriozalnym wydatkiem był np. serwis sprzętu. ZUS wydawał na niego 1,35 mln zł miesięcznie. Teraz wybrano ofertę za 292 tys. zł miesięcznie. Dokonano także reorganizacji kadry kierowniczej w pionie IT.

W sumie, jak poinformował media szef IT, udało się wygospodarować 150 milionów oszczędności rocznie, co w perspektywie czterech lat daje 600 milionów złotych!

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KrzysztofMariuszEwelina C. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewelina C.
Gość
Ewelina C.

Niestety z ZUS-em jest taki problem, że nasze pieniądze bierze, a nic w zamian nie daje. Prawie 1000 zł z pensji zabierają, a do lekarza i tak muszę chodzić prywatnie, bo lekarze na NFZ nie traktują pacjentów z należytym szacunkiem, albo na pilne badanie czas oczekiwania jest zbyt długi.

Mariusz
Gość

No to jest dobra zmiana to to ja rozumiem tylko dopiero teraz widać jak poprzednie rządy leciały w kulki

Krzysztof
Gość
Krzysztof

O rany. Nie wieżę. W końcu w tym kraju ktoś zaczął patrzeć na swoje marnotrawstwo zamiast patrzeć jaką głębokość ma kieszeń zwykłego obywatela. Brawo. Oby takich sytuacji więcej i nie tylko w ZUS. Może to Panowie i Panie z Wiejskiej zauważą. Bo Pan Gowin ostatnio stwierdził że 17 tyś zł pensji parlamentarzysty nie starcza do pierwszego.