Szykują się zmiany – cudzoziemcy mają korzystać ze stawki i płacy minimalnej

Szykują się zmiany – cudzoziemcy mają korzystać ze stawki i płacy minimalnej

Na polskim rynku pracy istnieją branże, w których luki kadrowe zapełniane są przez cudzoziemców, w szczególności zaś Ukraińców. Z myślą właśnie o nich, rząd planuje opracowanie i przyjęcie ustaw, które zapewnią im możliwość korzystania ze stawki i płacy minimalnej.

 

Pewne jest, że liczba wydanych cudzoziemcom pozwoleń na pracę nie pokrywa się z liczbą osób faktycznie przebywających i pracujących na terenie Polski. Bardzo często pracownicy z Ukrainy są zatrudniani w szarej strefie – pracują bez umowy, otrzymując niższe wynagrodzenie niż powinni. Właśnie takie praktyki i nadużycia chce wyeliminować rząd. Jak?

Minimalna płaca to nie wszystko

W Polsce minimalne wynagrodzenie obowiązuje już od wielu lat. Oznacza to, że pracownik zatrudniony w oparciu o umowę o pracę nie może pracować za pensję niższą, niż aktualnie obowiązujące wynagrodzenie minimalne. W 2016 r. wynosi ono 1 850 zł, zaś w przyszłym roku będzie o 150 zł wyższe, czyli sięgnie 2 000 zł.

Finansowo zabezpieczeni byli dotychczas wyłącznie pracownicy zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę. Ci, którzy podejmowali pracę na podstawie jednej z umów cywilnoprawnych, musieli liczyć się z tym, że mogą zarobić mniej niż wysokość minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli dodać do tego fakt, że zatrudnianie na podstawie elastycznych umów cywilnoprawnych ze względów podatkowych opłaca się również pracodawcom, to łatwo dojść do wniosku, że w tym zakresie dochodziło do licznych nadużyć. Aby je wyeliminować, rząd zdecydował się wprowadzić minimalną stawkę godzinową dla osób zatrudnionych w oparciu o umowę zlecenie – mówi specjalista portalu praca-tychy.info.

Skorzystają również pracownicy z zagranicy

O ile dotychczas pracownicy z Ukrainy najchętniej przyjeżdżali do Polski na czas sezonu letniego (aby pracować w branży budowlanej lub rolnictwie), o tyle dziś, gdy na rynku pracy występują spore luki kadrowe, ich liczba wrasta z każdym rokiem. Co z ich wynagrodzeniem? Rząd chce, aby obowiązywało ich powyższe rozwiązanie. W ten sposób wyeliminowane mają zostać patologie związane z zatrudnianiem pracowników z Ukrainy.

Dziś jeszcze brak odpowiednich ustaw. Wiadomo jednak, że prace nad nimi zostaną przeprowadzone już w najbliższym czasie. Rządzący chcą, aby zmiany zostały wprowadzone jeszcze przed sezonem letnim w 2017 r. Gdyby tak się stało, to pracownicy sezonowi z Ukrainy mogliby mieć pewność, że zarobią minimum 2 000 zł brutto (w przypadku umowy o pracę) lub 13 zł brutto na godzinę (świadcząc pracę w oparciu o umowę zlecenia).

Pracownicy z zagranicy są cenni dla polskiej gospodarki

Na polskim rynku pracy brakuje zarówno pracowników niewykwalifikowanych, jak i wykwalifikowanych. Luki te mogą zapełnić obywatele Ukrainy, którzy zresztą bardzo chętnie podejmują pracę w naszym kraju. Większość z nich ceni sobie polskich pracodawców, zaś polscy pracownicy są pozytywnie nastawieni do osób z zagranicy, które podejmują zatrudnienie w tym samym zakładzie pracy.

Jeżeli chodzi o polską gospodarkę, to dla niej pracownicy z zagranicy również są nieocenieni. Pracując, mają oni bezpośredni wpływ na wysokość PKB. Dodatkowo trzeba dodać, że zapełniają oni luki na rynku. Świetnie widać to choćby na przykładzie branży transportowej. Od pewnego czasu boryka się ona z brakiem kierowców. Tymczasem kierowcy z Ukrainy są świetną odpowiedzią na niedostatki kadrowe. Firmy ich zatrudniające i w ten sposób uzupełniające swoje zapotrzebowanie na pracowników podkreślają, że dzięki temu mogą się rozwijać, przyjmować nowe zlecenia i budować swoją markę. Czytaj także: Jak zatrudnić pracownika z zagranicy?

Trzeba też zauważyć, że pracownicy z Ukrainy są bardzo doceniani przez polskich pracodawców. Właściciele zakładów pracy podkreślają, że są oni nie tylko pracowici, lecz także bardzo rzetelni, często także wykazują się inicjatywą, ucząc się np. języka polskiego.


 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o