Papież mówi, że za msze się nie płaci. Co z tego, jeśli polskie parafie mają swoje cenniki!

Papież mówi, że za msze się nie płaci. Co z tego, jeśli polskie parafie mają swoje cenniki!

Papież Franciszek nawołuje do tego, by msze były darmowe – co z tego, jeśli polskie parafie od dawna mają swoje cenniki i nawet w obliczu słów Franciszka nie myślą tego zmieniać.!

Papież mówi, że za msze się nie płaci. Co z tego, jeśli polskie parafie mają swoje cenniki!

W zeszłym tygodniu w czasie audiencji generalnej w sprawie opłat pobieranych przez księży za odprawienia mszy i udzielanie sakramentów wypowiedział się sam Papież Franciszek. Kategorycznie potępił on jakiekolwiek opłaty pobierane z tego tytułu – „Nic. Za mszę się nie płaci, msza to ofiara Chrystusa, która jest bezinteresowna”– Następnie wyjaśnił: ”Jeśli chcesz ofiarować datek, zrób to, ale nie płaci się”. Słowa Papieża Franciszka są bardzo aktualne, jednak co z tego jeśli polskie parafie od dawna mają ustalone cenniki i ani myślą tego zmieniać!
Wszystko dziś kosztuje, również msza

Jedynie w teorii pokrycie znajdują słowa Papieża Franciszka, – za mszę niby się nie płaci, jednak praktycznie żaden duchowny nie odprawia jej bezinteresownie. Polscy księża zwykle wołają „co łaska”, w końcu sprzątanie kościoła, organista czy świece kosztują. Bardzo często podsuwają wiernym kwotę, która byłaby mile widziana za posługę i krzywo spojrzą za mniejsze datki. Są jednak parafie, które mają oficjalny cennik i jego się trzymają – za określoną kwotę można otrzymać każdy rodzaj mszy czy sakramentu, a człowiek czuje się jak w sklepie, gdzie można kupić każdy produkt, wystarczy tylko mieć gotówkę.

Najdroższe są śluby

Najlepszym „biznesem” dla kościołów są śluby – stawki są różne, zależą od miasta, popularności kościoła wśród młodych par czy od samych potrzeb księży. Za ślub kościelny w pięknej lokalizacji i znanej bazylice trzeba zapłacić nawet…2 tysiące złotych! W jednej z warszawskich parafii dziennikarzowi WP powiedziano 700 złotych, w innej 1200. Nie ważne gdzie zadzwonił dziennikarz, sprawa dokumentów i wolnych terminów przeplatała się ze sprawami finansowymi. Wielu księży mówi dyplomatycznie „co łaska”, inni wymieniają konkretne kwoty. Co, jeśli narzeczonych nie stać na ślub? Spośród dziesiątek księży do których dzwonił dziennikarz, zaledwie jeden z poirytowaniem zareagował na rozmowę o kosztach i był skłonny udzielić ślubu za darmo – w polskim kościele to prawdziwa rzadkość.

Potrzebujesz kościelnego cennika – nie ma z tym problemu

Na przeciw oczekiwaniom wiernych wyszedł portal colaska.pl. Od kilku lat jego twórcy zbierają dane o cennikach wyznaczanych w polskich parafiach, opierając się zwykle na danych osób które korzystały z sakramentów w danej parafii. Każdy z nas może pomóc w tworzeniu strony. Dzięki temu wierni wiedzą, ile będzie kosztował ich ślub, pogrzeb czy chrzest, bez potrzeby chodzenia i pytania po parafiach o cenniki. Okazuje się bowiem, że nie każdego stać na to, by otrzymać sakrament akurat w tym kościele – proboszcz sąsiedniego może wymienić niższą kwotę, co nie jest jednak sytuacją normalną i zakrawa na paranoję. Jak widać, polski kościół zna słowa Papieża Franciszka, jednak nie bierze sobie ich do serca. W końcu jedna z zakonnic rozmawiająca z dziennikarzem WP stwierdziła – „Ktoś musi kościół posprzątać, trzeba kancelarię obsłużyć. Kupić koperty, papier. Jeżeli wierni nie dadzą, to skąd księża mają mieć?

  1. Śluby, pogrzeby – wszystko kosztuje. I niby „co łaska”, a spojrzy na człowieka jak na debila jak zaproponuje według księdza za mała kwotę. Non stop się słyszy takie rzeczy. Jak cię nie stać, to co zrobisz? Nie pochowasz zmarłego? Przecież to jest obowiązek księdza, żeby pogrzeb odprawić, ale też każdego wierzącego człowieka.

    Odp.
  2. To już taki odwieczny problem i bardzo drażliwy temat: płacić za sakramenty w kościele czy nie? Wydaje mi się, że powinno być jednak „co łaska” jeśli ktoś chce dać jakiś datek, a jeśli kogoś nie stać to po prostu nie płaci i koniec.

    Odp.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.