Nowy Kodeks Pracy coraz bardziej kuriozalny

Nowy Kodeks Pracy coraz bardziej kuriozalny

Nowy Kodeks Pracy wprowadza kuriozalne rozwiązania zarówno dla pracodawców jak i pracowników. Owiane dobrymi słowami jakoby miał działać dla dobra pracowników, w rzeczywistości może przynieść odwrotny efekt a skutki wprowadzenia ustawy w życie mogą być opłakane

Nowy Kodeks Pracy coraz większym absurdem

Jak się okazuje Nowy Kodeks Pracy zyskuje coraz więcej przeciwników niż zwolenników. Absurdalne rozwiązania, które mają zostać wprowadzone z pewnością uprzykrzą życie przedsiębiorcom i pracodawcom. Koniec umów śmieciowych to główny punkt nowego Kodeksu, jednakże osoby, które będą chciały dorobić dodatkowo, będą zmuszone do założenia działalności gospodarczej. Z pewnością jest to pomysł absurdalny, ponieważ osoby, pracujące na czarno czy dorabiające w większości nie mają nawet pojęcia, jak taką działalność założyć. Jak się okazuje to nie koniec dziwnych pomysłów przedstawicieli nowego Kodeksu Pracy.

Pracodawca Cię zwolnił? Będzie musiał znaleźć Ci pracę !

Nowy Kodeks Pracy przedstawia również rozwiązanie, które z pewnością nie spodoba się żadnemu pracodawcy. Jeżeli szef zwolni pracownika, będzie musiał mu zapewnić inną pracę. Niektóre z proponowanych rozwiązań cofają nas o kilkadziesiąt lat wstecz a niektóre wręcz przyprawiają o ciarki…

Nowelizacja Kodeksu Pracy nie tylko budzi kontrowersje ale jest wręcz absurdalna w niektórych przypadkach. Co prawda rynek polski przepełniony jest umowami śmieciowymi i ich wyeliminowanie z pewnością będzie dobrym rozwiązaniem, tak co niektóre pomysły Komisji przerosły najśmielsze oczekiwania i oscylują w granicach utopii i wizji szaleńca. Rozwiązania, które zaproponowała komisja mogą mieć katastrofalne skutki i narobić więcej szkody niż pożytku.

Ustawa o nowelizacji Kodeksu Pracy jasno zakłada co dla pracownika i pracodawcy ma być najlepsze. Jest to jawne wkraczanie w wolny wybór pracowników, którym narzuca się przyjęte wzorce. Kontrowersje może budzić nakaz wykorzystania urlopu w określonym terminie, z możliwością jego utraty, gdy pracownik nie wykorzysta go tak, jak określono w ustawie.

Nie tylko absurdalne pomysły ale również akty wprowadzające w błąd. W większości ustawa jest nie zrozumiała nie tylko dla zwyczajnego pracownika, ale również dla pracodawców czy osób wykształconych. Nowe sformułowania a także zwroty nie występujące do tej pory w prawie pracy mogą wprowadzić w osłupienie i błędne odczytanie zapisu ustawy.

Koniec z dorabianiem

Największym rozczarowaniem może być brak możliwości dorabiania przez pracownika. Pomysł Komisji jest kuriozalny i budzi negatywne emocje. Jak wiadomo połowa polaków pracuje za najniższą krajową. Wielu z nich dorabia sobie do pensji by móc przeżyć od pierwszego do pierwszego. Nowelizacja ustawy wprowadza wręcz zakaz pracy opartej na umowie cywilnoprawnej. Wyjątek ma stanowić samozatrudnienie – tylko na takich warunkach możliwe będzie dorabianie do etatu. Na czym polega samozatrudnienie? Pracownik będzie musiał założyć działalność gospodarczą, a jego dorabianie będzie możliwe wyłącznie w przypadku przekazywania specjalistycznej wiedzy czy też wykorzystanie innowacyjnych rozwiązań. O wadach nowego projektu można pisać w nieskończoność – z pewnością nie były to do końca przemyślane propozycje a świadczyć o tym może nie tylko zła redakcja ustawy ale również kuriozalne rozwiązania, które nijak mają się do poprawy kodeksu pracy.

Kolejną kuriozalną decyzją ze strony Komisji, która budzi kontrowersje zwłaszcza wśród pracodawców będzie zmiana w sposobie wypowiedzenia umów o pracę. Dotychczas odbywało się to na normalnej płaszczyźnie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem. Od teraz wymagana będzie konsultacja ze związkami zawodowymi a także urzędowe wysłuchanie stron. Procedura będzie wymagała poświęcenia jej więcej czasu, który może zostać wydłużony nawet do 10 dni. Przypomnijmy, że obecnie zwolnienie natychmiastowe oscyluje w granicach 3 dni.

Ponadto, w momencie gdy pracownik dowie się, że jego szef planuje go zwolnić będzie on mógł udać się do lekarza i skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, co przełoży się na wydłużenie czasu zwolnienia. Nie tak dawno ZUS wypowiadał się na temat lewych zwolnień lekarskich, a ustawa sama podsyła propozycje oszustwa dla pracowników. Komisja określa to mianem wyrównania pozycji pomiędzy pracownikiem a pracodawcom, w którym to ten drugi podmiot często wykorzystuje zatrudnione jednostki. Nowy Kodeks Pracy wprowadza również rozwiązanie rodem z PRL-u. Pracodawca w chwili zwolnienia pracownika, gdy wypowiedzenie umowy nie będzie dotyczyło pracy pracownika będzie zobowiązany do znalezienia mu innej pracy. Pracodawca będzie zobowiązany zapewnić zwalnianemu pracownikowi nową pracę, która będzie odpowiadała kwalifikacjom pracownika.

Kuriozalne propozycje mają być oczywiście dla dobra pracownika, jednak czy tak będzie okaże się w przyszłości. Jak na razie spoglądając na propozycję Komisji można śmiało stwierdzić, że ustawa nie wniesie nic dobrego. Pracownicy, którzy będą chcieli dorobić nie będą mogli zrobić tego legalnie. Sytuacja ta z pewnością odbije się na pracodawcach ale i pracownikach. Miejmy nadzieję, że dalsze poprawki będą bardziej odpowiednie i tak jak zakładano początkowo będą dbały o dobro pracowników.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o