Misiewicz pozwie posła nowoczesnej o zniesławienie

Misiewicz pozwie posła nowoczesnej o zniesławienie

Oskarżenia Piotra Misiło wobec Bartłomieja Misiewicza mogą swój finał znaleźć w sądzie.

Koniec z obrażaniem Misiewicza

Były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz stracił cierpliwość do osób, które w uwłaczający sposób wypowiadały się na jego temat. Słowa Piotra Misiło z Nowoczesnej bardzo rozwścieczyły Misiewicza, który postanowił sprawę oddać do Sądu. Chodziło o rzekome zażywanie narkotyków przez byłego rzecznika MON.

Jak wiadomo afer z Misiewiczem było od groma – począwszy od wykorzystywania rządowych limuzyn do celów prywatnych oraz zarzucania mu braku kompetencji. Jego obecność budziła kontrowersje nie tylko wśród wyborców ale także w większości osób zasiadających w sejmie – włącznie z członkami Prawa i Sprawiedliwości.

Miliony z kart kredytowych i płatniczych

Misiewicza zdegustowała wypowiedź Piotra Misiło, który niedawno złożył oficjalną interpelację do Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka o udostępnienie wszelkich transakcji dokonywanych na kartach kredytowych. Przypomnijmy, że w zeszłym roku poseł Misiło w podobny sposób zwrócił się do MON, tym razem z zapytaniem o liczbę kart kredytowych oraz płatniczych a także ponoszonych wydatkach. Jak udało mu się ustalić początkiem roku 2017 takich kart było aż 733 a wydatki były znaczące. Tylko w pierwszej połowie roku 2017 kwota oscylowała na ponad 5 milionów złotych. Kwota ta wzrosła pod koniec roku 2017 do kwoty 9 milionów 536 tysięcy złotych.

Na wyjaśnienia MON nie trzeba było długo czekać. Wydano komunikat pod koniec ubiegłego tygodnia, z którego jasno wynikało, jakoby w poprzednich latach wydatki te były znacznie wyższe. Najwięcej kart kredytowych i płatniczych MON miało otrzymać w roku 2015 i wydać wówczas 9 milionów 646 tysięcy złotych.

Wojna Misiło kontra Misiewicz

Poseł Nowoczesnej poprosił o specjalny raport, dzięki któremu można zobaczyć na co wydawane były środki z służbowych kart kredytowych. Najbardziej oberwało się byłemu już rzecznikowi MON Bartłomiejowi Misiewiczowi. Zaledwie kilka dni temu Misiło był gościem w Programie TVP Info, w którym to zakomunikował, że złożył odpowiednią interpelację do MON w celu sprawdzenia, na co wydawane są fundusze ze służbowych kart płatniczych i kredytowych. Można zauważyć, że był to cios wymierzonych nie tyle w MON co właśnie w Bartłomieja Misiewicza. Poseł Nowoczesnej dodał jakoby chciał się dowiedzieć, czy środki z karty kredytowej nie były przeznaczane przez byłego rzecznika MON na środki odurzające w tym narkotyki. Dla przypomnienia Bartłomiej Misiewicz brylował w jednym z klubów nocnych podczas pełnienia obowiązków MON, gdzie nie stronił od alkoholu oraz życia towarzyskiego. Misiło podkreślił jednakowo, że nie oskarża Bartłomieja Misiewicza o zakup narkotyków za Państwowe pieniądze tylko chciałby skorygować czy aby tak nie było.

Na odpowiedź Bartłomieja Misiewicza nie musieliśmy długo czekać. Jego odpowiedź w mediach społecznościowych była natychmiastowa. Misiewicz zarzeka się, że nie wydał żadnych środków z funduszu reprezentacyjnego oraz, że nie posiadał karty kredytowej. Największe oburzenie wywołało jednak oskarżenie o zażywaniu narkotyków. Były rzecznik MON zapowiedział, że jego cierpliwość odnośnie takich oskarżeń się skończyła i zamierza wejść na drogę sądową. Zapowiedział, że sprawę skonsultuje ze swoimi prawnikami i spotka się z Misiło w sądzie. Jak podkreślił Misiewicz sprawa na dniach ma zostać zgłoszona na drogę sądową, w programie TVP Info dodał również, że liczy na przeprosiny ze strony Posła Nowoczesnej, jeżeli sąd przyzna mu rację.

  1. Ciekawie jak zakończy się ta cała sprawa. W ogóle cały rząd powinien zostać wymieniony na nowy… Taki, gdzie co drugi poseł nie jest czyimś „słupem”, a zresztą i tak nic z tym nie zrobią.

    Odp.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.