Posłuchaj odświeżonych wersji przebojów z dawnych lat!

Posłuchaj odświeżonych wersji przebojów z dawnych lat!

Bardzo często bywa tak, że to co na zachodzie trwa w najlepsze i się prężnie rozwija w Polsce dopiero raczkuje. Tak właśnie jest w tym przypadku, ponieważ szczeciński pionierski duet zajmuje się tworzeniem z numerów, które pamiętają już nieco wiekowi Polacy, ich nowsze wersję przeznaczone do imprez klubowych. Artyści skupiają się w głównej mierze na utworach, które posiadają dusze oraz głęboką historię. Większość utworów, które mają zamiar modyfikować ma być z Polski. Twierdzą, że tak naprawdę to piosenka sama musi się do nich odezwać, żeby oni mogli zobaczyć w niej coś wyjątkowego. Krzysztof Baranowski wyjaśnia jak to wygląda:

Gdy jej słuchamy i zaczyna do nas mówić, to znaczy że właśnie nią powinniśmy się zająć.

Następnie muzycy przechodzą do pracy i przez godziny wnikliwie badają historię konkretnego numeru. Gdy już to się stanie to przez tygodnie dobierają nowe dźwięki. Ponadto wszystko jest nagrywane od początku, dlatego wymaga naprawdę bardzo wiele pracy. W taki właśnie sposób szczeciński duet Jazzowski, czyli Jaceck Jazzek Janaszkiewicz oraz Krzysztof Baranowski zajmują się tworzeniem nowego życia dla hitów sprzed kilkudziesięciu lat.

Skąd autorzy czerpią inspirację?

Jacek Janaszkiewicz opowiada czym tak naprawdę jest ich duet:

Okazuje się, że z projektem Jazzowski tutaj w Polsce jesteśmy prekursorami. Jako pierwszy zespół w naszym kraju do tworzenia klubowych kawałków wykorzystujemy klimat retro, zachowując przy tym pełną warstwę tekstową starych utworów.

Kopalnia materiału to jak zaznaczają artyści to dla nich przede wszystkim okres dwudziestolecia międzywojennego, ponieważ tak jak twierdzi Jazzek:

To wtedy powstawały piosenki z duszą.

Nie oznacza to jednak, że nieco młodsze numery nie mogą zostać przez duet reaktywowane. Utwór „Batumi”, autorstwa szczecińskich Filipinek to jedna z najbardziej popularnych polskich piosenek z okresu lat 60-tych. Teraz uwspółcześniona, klubowa wersja przeboju sprzed lat będzie ponownie hitem, ale tym razem zarówno dla starszych oraz młodszych słuchaczy.

Jazzek zauważa niesamowitość takich utworów:

I co jest niesamowite, bo te piosenki mają przecież po kilkadziesiąt lat, całe pokolenia znają teksty, czy to jest 17-letnia dziewczyna, czy 70-letni pan. I wszyscy śpiewają. Nie odzwierciedlamy takiego samego klimatu tych utworów, nasze aranżacje są zupełnie inne, ale zachowujemy pełną wersję tekstową tych piosenek. Okazuje się, że są to naprawdę fajne kawałki

Zaś Krzysztof Baranowski mówi o tym jaki jest tak naprawdę powód ich pracy:

Przede wszystkim chcemy, by ludzie się przy nich znowu bawili, by tańczyli, bo przecież po to kiedyś były komponowane. Uwspółcześniamy je na tyle, by się nadawały do słuchania i były przyswajalne przez dzisiejszych odbiorców. Zależy nam też na tym, aby stanowiły swoistą hybrydę między młodością a wiekiem dojrzałym

Jakie utwory reaktywował duet?

Poza samym hitem Filipinek, czyli „Batumi” duet Jazzowski zajął się również odświeżeniem takich utworów jak chociażby „Na pierwszy znak” autorstwa Hanny Ordonówny, rosyjską „Piosenkę o sąsiedzie” z 1968 roku, czy też „Sexappeal” w wykonaniu Eugeniusza Bodo.

Jazzek twierdzi również, że jest to znacznie wiecej niż same odnawianie muzyki:

Ten przedwojenny amant, który całą Warszawę powalał na kolana, zginął w sowieckich łagrach. Tak więc odnawiając te utwory, składamy również pewnego rodzaju hołd tamtym czasom i tamtym postaciom.

Na liście utworów, które zostały ponownie ożywione przez szczeciński duet znajdzie się również hit Heleny Majdaniec, czyli „Zakochani są wśród nas”. Januszkiewicz opowiada o całym procesie powstawania tego utworu:

Wcześniej dokładnie zbadaliśmy historię piosenkarki. Spotkałem się nawet z Rafałem Podrazą, autorem jej biografii, oraz Małgorzatą Majdaniec, bratanicą Heleny. Królową twista osadziliśmy w zupełnie nowym rytmie i klimacie, a sam utwór oddaje nie tylko ducha Majdaniec, ale też ducha Francji, w której mieszkała. Krzysztof nagrał bowiem akordeon w stylu francuskim. W środku piosenki słychać też fragment „Kiedy będziesz zakochany” Mieczysława Fogga, a to dlatego, że w pewnym momencie swojej kariery Helena akompaniowała piosenkarzowi w zespole Klipsy.

Szczeciński duet jednomyślnie zaznacza, że sięganie po utwory Filipinek czy też Heleny Majdaniec nie jest bez przyczyny, ponieważ jako rodowici Szczecinianie poszukują oni w pewien sposób tożsamości Szczecina. Zależy im również na tym, żeby podkreślić szczeciński akcent w historii polskiej piosenki.

Retro utwory na koncertach

Duet nie zajmuje się tylko tworzeniem muzyki sprzed komputera, ponieważ grają oni również na scenie. Na koncertach występują razem z perkusistą, klarnecistą, który zajmuje się również grą na klarnecie oraz z wokalistką Martą Uszko, która może być znana wielu osobom z Teatru Polskiego, ponieważ jest jego aktorką. Koncerty to również festiwal estetyki wizualnej, ponieważ towarzyszą artystą retro wizualizację. Muzycy planują również, że w przyszłości zostanie przygotowana odpowiednia sceneria i zadbają oni o adekwatne do minionej epoki stroje. Jazzek opowiada o tym jak wygląda reakcja publiczności na koncertach:

Na jednym z koncertów po pierwszej piosence nastała sekunda ciszy, dokładnie dało się ją wyczuć, a potem rozległy się gromkie brawa. Utwierdziło to nas w przekonaniu, że to co tworzymy może się ludziom podobać i warto działać z tym dalej.

Aktualnie szczeciński zespół zajmuje się tworzeniem odnowionej wersji jednego z utworów grupy Firebirds, która również pochodzi ze Szczecina. Muzycy również są w trakcie rozmów z Jerzym Połomskim. Twierdzą, że istnieje możliwość aby nagrali oni jeden z jego utworów, jeszcze w tym roku.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o